Przyłącz się do WWF
Kategorie: Wszystkie | Lullaby
RSS
poniedziałek, 26 września 2016

No cześć, śmiesznie że ktoś tu zajrzał tak jak ja po roku. Ale miło, miło. Ja to na przykład tu jestem teraz bo powinnam robic milion innych rzeczy, wiadomo. I nawet jeśli część z tych rzeczy byłaby nawet przyjemna to i tak nie no bo wiadomo, powinnam. Tak działa ten świat, tak się toczy i toczyć się będzie, przynajmniej w mojej okolicy, nie wiem może inne okolice wyglądają inaczej. Może inni jakoś w ogóle wygladają trochę lepiej czy coś. Czy w sumie patrzą. Lubię to co robię ale nie lubię musieć robić. Musienie jest bardzo kiepskie, buzzkiller. Zapomniałam okularów, zostały gdzie indziej, nie ma ich na moich oczach gorzej mi się z tym żyje. 

18:52, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
środa, 23 marca 2016

Super głupia sprawa. Nie byłam tu od ponad roku, jakoś w ogóle miejsce nie moje, nie moje myśli, może moje ale przestarzałe nie wiem, dziwna sprawa. Tym dziwniejszy zbieg okoliczności, że znowu zajrzałam. Zero edycji, piszę tak o po prostu, strumień myśli ale przecinki tak jakoś jak mi się zachce. Pewnie dlatego że Morfinę czytam i jak czytam to sobie myślę o tym moim blogu, który w sumie całkiem podobnie jest czy raczej był pisany. Pewnie nie ten poziom literacki, nie ten kunszt i w ogóle nie powinnam się porównywać ale jakoś no, czuję nutkę pokrewieństwa, duch grafomanii, włókna duszy chrząstki sumienia. A tu w sumie niby niewiele się zmieniło a tak naprawdę wszystko inaczej, codziennie coś nowego. Nie wiem czemu ludzie mówią że można nic nowego i to smutne, nie da się przecież, przecież na każdym kroku wyzwanie, nowy człowiek, nowe zadanie, kurs, wyjście, schody, wejście, przejście, rozmowa, telefon. Wszystko nowe, za każdym razem trzeba sobie od nowa radzić. W środku mnie kuli się gdzieś małe zwierzątko które by chciało to wszystko na chwilę zatrzymać ale już za późno, ta dorosłość trochę jak zorbing, jak już ruszyło to chuj, nie zatrzyma, pędzi w dół coraz szybciej i no nie zatrzymasz bo po prostu jest i pędzi. Ale se popisałam, he he.

18:39, lilith1990 , Lullaby
Link Komentarze (1) »
niedziela, 08 marca 2015

Jak się robi tak nagle trochę mocno smutno, to to strasznie wyczerpujące jest i potem się chodzi wcześnie spać.

20:32, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
środa, 10 września 2014

Od tej całej niby dorosłości zasranej to mogę się co najwyżej bólu brzucha nabawić. Chuj jej w dupę,  nikt jej tu nie chciał, nie przypominam sobie żeby ktokolwiek zapraszał.

10:48, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 lutego 2014

Nie mam nic, nie chcę nic, albo chcę wszystko, mam za dużo, ale nie wiem co zrobić, albo jak wiem co zrobić to akurat nie wiem, albo nie chcę. Zawsze dwa z trzech, brakuje trzeciego, a jak jest to jakiś chujowy, za każdym razem wybrakowany albo upośledzony, nie wiem, ze szmerem nad sercem czy coś. Tak jak najładniejszy kubek na świecie, ale z niedobrą herbatą. W głowie mi się jebie i nie wiem czy od niedoboru w środku, czy od nadmiaru na zewnątrz, trochę to kiepsko wtedy działa bo jak pęknie w jednym miejscu to się zapadnie do środka, jak czekoladowy zając na wielkanoc. A wtedy już nie ma opcji, trzeba coś z tym zrobić, koniec kropka, kaplica. No Chyba, że odwrócić na drugą stronę, żeby nie było widać pęknięcia, tyłem do ściany jeszcze może trochę postać. Ale jak się nie uda to chuj, zjeść, wyrzucić czy coś. Raczej wyrzucić bo przecież niesmaczne. Albo rozpuścić pod gorącym prysznicem.

09:33, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 stycznia 2014

Dziwna sprawa, nie potrafię sobie tego racjonalnie wytłumaczyć. Jak wstanę rano i ubiorę stanik sportowy pod domowy dresik, zamiast chodzić na wolności jak pan buk przykazał, to od razu czuję się jakaś taka bardziej gotowa do pracy nauki i wszelkich odpowiedzialnych rzeczy. Prościej mi się chce siedzieć i może zjeść jakieś warzywo zamiast jajecznicy na śniadanie. Może są na to jakieś teorie, wyjaśnienie wszystkiego dookoła na zasadzie prostych skojarzeń, sama bym mogła taką wymyślić, ale nie wiem no nie wiem, nie przemawia to do mnie, będę to traktować jak magię na tyle silną by teraz zakończyć bezproduktywne pisanie i usiąść do czytania o odpływach pęcherzowo moczowodowych, tak właśnie będzie dzisiejszego późnego poranka. Adios.

09:14, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 listopada 2013

Chyba sobie napiszę o tym jak to nie mam już o czym pisać. I jak to co chwilę wypadałoby pisać o tym samym bo to samo co chwilę mnie dotyczy pstryczy. Ale w sumie to chyba nawet mi się nie chce, co w sumie jest dosyć smutne.

Może raczej posprzątam w pokoju. Jak dorosły, odpowiedzialny człowiek.

15:23, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 października 2013

Z całkowitą regularnością okresowo tracę kontrolę nad swoim życiem. Badum tss.

21:07, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 30 września 2013

Coroczny, okołopaździernikowy, okołopakowaniowy kryzys motywacyjny o zwiększonej sile przyciągania wokół kolorowej pościeli. Wyrosłam z pisania tu niby chyba ze smutkiem mi tak się wyrefleksjowało, a nic poza tym dookoła się nie zmieniło, w te same kupy cyklicznie co roku wdeptuję.

10:17, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 lipca 2013

Bardzo bym chciała żebym po prostu nie musiała bardzo chcieć. Męcząco mi ze sobą.

21:36, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 czerwca 2013

ojezusiku im więcej się uczę tym bardziej sobie uświadamiam ilu rzeczy mam. niezliczonych milionów tysięcy sratęcy wszystkich różnych rzeczy, które mogłabym mieć albo będę mogła mieć ale jeszcze nie mam i nikt dookoła nie ma i jakie to właściwie jest cudowne i niewiarygodne i jak strasznie zaprzecza wszelkim rachunkom prawdopodobieństwa i dlaczego ja tu w ogóle jestem i tak bardzo niczego nie mam! albo nie wiem że mam. odpukać.

21:02, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 czerwca 2013

Im głębiej w las tym więcej drzew. Im głębiej w czerwiec tym mniej czasu. Im głebiej w noc tym bardziej się nie lubię.

22:41, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 13 maja 2013

ale stabilnie

22:30, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 23 kwietnia 2013

chujowo jak stąd do waikiki

20:53, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 kwietnia 2013

Niewątpliwie lubię te dni po imprezie, kiedy nic nie jest jak zawsze, dzień jest przesunięty i trochę jakby krzywy. Pod kątem w sensie. Niewątpliwie też lubiłabym je bardziej gdyby nie było mi tak irytująco lekko niedobrze. Senność mi nie przeszkadza, to taki nieodłączny element, trochę tak samo jak nostalgia, odrobina wspomnień i całkiem sporo refleksji. Jak kiedyś przeczytam to co tu napisałam to jak bozię kocham pomyślę że ojapierdolę jaka zmanierowana pipka ze mnie, czy coś w tym stylu. Nic nie poradzę, tak właśnie wygląda życie spod koca, z lekkimi nudnościami i piekącym okiem. A do kropelek tak daleko i zimno.

20:30, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
środa, 27 marca 2013

Ferwor walki, ferwor srerwor dobra rzecz. Toleruję to wszystko dookoła, ale chyba powoli kończy się paliwo, drewno się skończyło, trzeba było dokupić, nie wiem co można mi dokupić, ale coś trzeba bo kiepska sprawa będzie jak wrócę a tu dalej taka chujnia jak stąd do waikiki choć to chyba nienajlepsze stwierdzenie, biorąc pod uwagę że tam to pewnie akurat jest ciepło. let's do the panic!

16:55, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 19 marca 2013

Aż mnie uszy zapiekły ze wstydu, jak sobie pomyślałam jak bardzo marnuję swoje życie. Pewnie są teraz bardzo czerwone, ale nie jestem pewna bo lustro jest za daleko i nie chce mi się wstać żeby sprawdzić.

19:54, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 marca 2013

Jednak myślenie magiczne mi nie grozi, skutecznie mi świat wyperswadował wiarę w istnienie zbyt dużej ilości miłych zbiegów okoliczności. Spać mi się chce wiecznie, przewlekle i nieustannie, wciąż i nieustępliwie raz za razem, w każdej chwili we wszystkich okolicznościach, zawsze, wszędzie i o każdej porze. Tak to będzie właśnie wyglądało aż do momentu kiedy pogoda nie zacznie sobie ponownie działać w granicach przyzwoitości zamiast lecieć sobie w chuja po całej linii. Smutna sprawa. Do tego od miesiąca czekałam na nową płytę, mam wrażenie, że to właśnie dlatego, właśnie tak, właśnie dlatego nie spełniła oczekiwać. Smuteczek do smuteczkowego kwadratu.

18:58, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 18 lutego 2013

Jeśli tak dalej pójdzie to wyhoduję sobie myślenie magiczne. I będe miała do tego solidne podstawy.

21:41, lilith1990 , Lullaby
Link Dodaj komentarz »
środa, 06 lutego 2013

Już na tabliczkach glinianych znalezionych w okolicach pradawnych osad u brzegu Eufratu, znaleziono zapiski dotyczące faktu, że luty jest miesiącem lepszym od stycznia. Mądrości starożytnych nie przeterminowały się tak jak to zrobili starożytni, wręcz przeciwnie, są one aktualne po dziś dzień i co roku po raz kolejny udowadniają swą słuszność. Z nadejściem lutego pojawia się światełko w tunelu, małe bo małe, ale rosnące z dnia na dzień. Światełka w tunelu, powiew świeżej muzyki, zapach świeżo pieczonych esemesów i świeżo odebranego chleba. Nie do pomylenia z niczym. Widmo nadchodzącej wiosy, a zarazem środek sezonu narciarskiego, idealny czas na rozchorowanie się, idealny czas. Nawet przemoknięte buty i syf na chodnikach nie są już aż tak złe jak w styczniu. Taka to jest życiowa prawda.

 

 

adios.

13:02, lilith1990 , Lullaby
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 40